Grace i Frankie – domy Brianny
Grace i Frankie to 7 – sezonowy serial, kręcony w latach 2015 – 2022. Poza parą głównych bohaterek i ich oryginalnych rodzin, spotykamy też kilka wspaniałych wnętrz, w niemal każdym stylu.
Rozpoczniemy od nowoczesności, jaką serwuje nam Brianna. W serialu jej osobie towrzyszą trzy lokalizacje: jej apartament, jej biuro oraz wspólny dom z Barrym.
Apartament Brianny
To właściwie dom typu bungalow (co widać na kolejnych zdjęciach), jednak jedyne co mamy okazję zobaczyć, to otwarty salon z kuchnią i jadalnią… oraz wejściem ze szkła.

Te szklane drzwi i drzewka na zewnątrz sprawiają wrażenie, że wchodzi się tu jak do sklepu i prosto z ulicy.

Bardzo ciemne podłogi, białe ściany i równie ciemne sufity, widoczne przy wejściu, to cecha charakterystyczna wnętrz eleganckich, a jednocześnie ekstrawaganckich. Nie każdy elegnat poczuje się dobrze we wnętrzu z sugestywnie niskim sufitem. Jednak już po chwili to wrażenie mija, ale o tym za chwilę…

Elementem, na który od wejścia kieruje nas wzrok jest biała ściana z wbudowanymi półkami, mieszcząca masę bibelotów, książek i obrazów. Choć jest tego sporo, wszystko jest spójnie skomponowane i ułożone. Pod ową ścianą ustawiono prosty, drewniany stół jadalniany do którego dobrano tapicerowane fotele na stalowych nogach, przypominające nieco biurowe fotele z lat 70tych.
A po drugiej stronie wejścia mamy aneks kuchenny- czyli zabudowane szare szafki i długi biały blat roboczy.

Tuż za części jadalnianą, pod szklanymi ścianami i skośnym dachem, znajduje się część wypoczynkowa.

W której niebieską kanapę zestawiono z białymi fotelami w czarne wzory, zaś całość dopełniają szklano stalowe stoliki.

W innej części tego domu znajduje się dość zwyczajna beżowa kanapa przy której ustawiono dziwny plastikowo metalową ławę.

Miejsce pracy Brianny
Jej biuro mieści się w takim oto kompleksie

i bardzo przypomina jej mieszkanie – wbudowane półki z bibelotami, szkłane wejścia, stalowe krzesła, nowoczesne drewno z latami 70tymi.
Przy czym tu spotykamy nieco więcej kobiecych barw, takich jak róż, widoczny na plastikowych kresełkach czy błękit w dekoracjach.


Poza typowym biurkiem prezesa oraz siedzeniami wokół, znajduje się tu również dość zwyczajna kanapa i fotele o wyglądzie i wzorze lat 70tych.
Największe jednak wrażenie robi w tym miejscu część zewnętrzna. Wspomniana kanapa stoi tyłem do ogromnego okna, za którym znajduje się niewielki patio. Mimo, że otoczone jest murem i wyłożone betonowymi płytami, to drzewka tam ustawione zdecydowanie łagodzą ten surowy widok.

Jak widać poniżej, okno za kanapą zajmuje całą ścianę i z patio mamy świetny widok na to co dzieje się w biurze.

A tu dzieje się całkiem sporo.
Całe biuro to szarość – na ścianach i na podłodze. Ale tą szarość rozjaśniają skórzane białe fotele przy wejściu oraz różowe plastikowe kubełkowe krzesełka, ustawione przy stole konferencyjnym. Oczywiscie nie można tu pominąć jasnych obrazów, plakatów i moodboardów.


Style tego wnętrza to połączenie glamour z nutą nowoczesności i szczyptą vintage.

A po zmroku robi się tu nawet całkiem przytulnie.

Dom Brianny i Barry`ego
To bungalow, który tym razem mamy okazję zobaczyć również z zewnątrz.

A wewnątrz tym razem mamy mnóstwo drewna, brązu i beżu. Czyli przytulności.
Tuz przy wejściu znajduje się strefa wypoczynku czyli jasno brązowa sofa i szare fotele.


Z tyłu, za kanapą, po lewej stronie widoczna jest ściana z lamelami i skośnym oknem, zaś po prawej część kuchenna.
Ta sama strefa widoczna od strony wejścia. Jak wspomniano, mnóstwo tu drewna – stoliki, stolarka okienna czy panelowe ogrodzenie widoczne z okna. Ceglany kominek, który zajmuje całą widoczną ścianę, jest również w „drewnianym” kolorze.

Za fotelami, na podwyższeniu, znajduje się kolejna część wypoczynkowa, z wygodnym fotelem leżanką i podnóżkiem poduszką oraz książkami.

Zaś za kanapą, jak już wcześniej wspomniano, znajduje się część kuchenna.

Ta strefa, choć dość montonna z tą zabudową z jasnego drewna i niebieskimi płytkami ściennymi, jest wspaniale doświetlona przez okna znajdujące się pod sufitem.


Zupełnie jak przeciwległa ściana, czyli ściana z lamelami.


I na koniec, widok na cały dom od strony kuchni.

