wnętrza filmowe

Kotka na gorącym, blaszanym dachu

Kotka na gorącym, blaszanym dachu (Cat on a Hot Tin Roof) to film z 1958 roku, który naprawdę warto obejrzeć. Nie należy do filmów z kategorii prostych, lekkich i niewymagających, dlatego tym bardziej warto poświęcić mu czas. Jest to obraz ukazujący relacje rodzinne, które, pozornie poprawne, ujawniają się dopiero w obliczu nieuchronnych poważnych zmian.

Film jest adaptacją sztuki znanego amerykańskiego dramaturga Tennessee Williamsa. Główne role powierzono przepięknej Liz Taylor i niesamowicie przystojnemu Paulowi Newmanowi. Oglądanie tej dwójki na ekranie jest prawdziwą przyjemnością, a jeśli dodatkowo umiejscowimy ich w tej niesamowitej scenerii… . Cała scenografia to prawdziwa uczta dla oka. Zachwycający ogród, wspaniały dom, piękne wnętrza, genialni aktorzy… każdy kadr tego filmu to prawdziwe arcydzieło.

W filmie Kotka na gorącym blaszanym dachu widzimy ogromną hacjendę seniora rodu, na którego urodziny zjeżdża się cała rodzina. A także ogród, w którym urządzono wspomnianą imprezę.

Sam dom, o pozornie prostej bryle, w rzeczywistości jest ogromną rezydencją, którą okalają monumentalne filary łączące przestronne tarasy, z których z kolei wchodzi się do poszczególnych pomieszczeń. Nie ma tu typowych okien, zamiast nich wszędzie są drzwi tarasowe. Dzięki ogromnym tarasom, zajmującym front domu, gorące południowe słońce nie wdziera się nieproszone do wnętrz.

Jak widać na zdjęciach poniżej, wszystkie drzwi tarasowe posiadają dodatkową ochronę przed palącym słońcem w postaci ażurowych drewnianych okiennic… co ciekawe, malowanych na niebiesko. Zaś górne piętro dodatkowo osłaniają markizy w pionowe, beżowo- błękitne pasy.

Kotka na gorącym, blaszanym dachu- apartament Maggie i Bricka

To narożny apartament, do którego prowadzą aż 4 pary drzwi tarasowych.

Wspaniałe, wysokie aż po sufit podwójne drzwi, od strony tarasu całe przeszklone, zaś częściowo przysłonięte od środka. Każde z nich udekorowano długimi, gładkimi, białymi zasłonami. Jednocześnie każde skrzydło dostało własne „ubranie” w  postaci przejrzystych firanek, mocno udrapowanych i przymocowanych bezpośrednio do ramy. To dość częsty motyw ozdabiania wyjściowych drzwi kuchennych jaki oglądaliśmy w serialowych amerykańskich domach.

Pokój Maggie i Bricka przypomina nieco apartament hotelowy, z aneksem sypialnianym i prywatną łazienką.

Na część sypialną zaaranżowano wnękę powstałą z wydzielonej z pomieszczenia łazienki.

Urządzona całkiem gustownie (gdyby pominąć nazbyt zdobne złote łoże) oddzielona od salonu elegancko udrapowanymi śnieżno- białymi zasłonami zwieszającymi się z łukowato wykończonej ścianki działowej, ozdobionej finezyjną sztukaterią. Po obu stronach łoża ustawiono identyczne jasno szare szafeczki nocne w stylu ludwikowskim,

… a na nich również identyczne lampy stołowe. W jednej części sypialni ustawiono niewielką komodę, zaś w drugim rogu i poza sypialnią już właściwie, znalazł się kąt Maggie z ogromnym okrągłym białym lustrem na długiej nodze, ażurowym, okrągłym taboretem oraz obszerną komodą w stylu ludwikowskim malowaną na błyszczący jasny brąz.

Wspomniany ażurowy stołek ma w tym pomieszczeniu również dwóch większych braci, w postaci białych foteli, których oparcie przypomina pawi ogon.

Całość kolorystycznie urządzono dość jednostajnie. Mamy tu głównie biel, beż, złoto oraz dosłownie kilka kropli brązu w postaci trzech szafeczek. I to każdej w zupełnie innym stylu i odcieniu: prostej szafki barku z ukrytym wewnątrz radiem…

… obszernej komody Maggie w stylu ludwikowskim malowanej na błyszczący jasny brąz (wcześniej już pokazanej), czy niewielkiego „ludwika” na wysokich nogach, o barwie surowego drewna, stojącego obok kominka.

Ciekawym elementem dekoracyjnym są tu donice z roślinami, w kolorze terakoty, które ustawiono wewnątrz nieużywanego o tej porze roku kominka.

Kotka na gorącym, blaszanym dachu- salon

Pobielane stare meble w stylu ludwikowskim i szare ściany- czyż taki obraz wnętrza nie jest nam znajomy?

Czyż ta kanapa nie wygląda jak Ikeowska znana nam Vretstorp?

Do kompletu dwa fotele z tej samej serii, i do tego, w tak znanym dziś, szaro gołębim odcieniu. Choć dziś ten jasny odcień zastąpilibyśmy pewnie znacznie ciemniejszym, kontrastującym z odcieniem ścian. Zaskoczenie, prawda? Oglądamy film z lat 50- tych i widzimy całkiem współczesne wnętrze :).

Analizując jednak obraz całościowo ma się nieodparte wrażenie niedopasowania, jakby wspomniane wyżej meble pojawiły się tu zupełnie przypadkiem. Ich prosta forma dość mocno bowiem kontrastuje z bogatymi „ludwikami” stojącymi w rogu pokoju….

… kryształowymi kinkietami, żłobionymi kolumnami przy wejściu czy…

… widocznej z tyłu konsoli z marmurowym blatem i bogato rzeźbioną podstawą, wyglądającej niczym eksponat w muzeum.

Bogactwa całości dodają monumentalne lampy stołowe, wysokie, zdobione ornamentami kwietniki czy wreszcie fantazyjnie drapowane, zdobiące okna koronkowe zasłony.

Całość oczywiście okraszona błyszczącym mosiądzem i złotem.

Zdecydowanie jednak najbardziej efektownym miejscem w tym okazałym domu jest hall, w którym największe wrażenie robi ogromnych rozmiarów kryształowy żyrandol. Nie mniej intrygujące są również kolumny nawiązujące do starożytnego stylu jońskiego.

Niezwykle malowniczym elementem owego hallu są natomiast schody, prowadzące na piętro. Szerokie, zdobione klasycznymi tralkami o wywiniętych dekoracyjnie balustradach, wyglądają jak wyjęte ze współczesnego domu. Szczególnie, że bardzo modne stało się dziś malowanie tralek i podstopni na biało, zaś pozostawianie stopni i balustrad oryginalnie drewnianych.

Interesująco wygląda tu czerwony dywan, wyłożony na schodach i korytarzach na piętrze, po którym zmierza w dół piękna Liz Taylor. W zjawiskowej, zwiewnej, białej sukni Liz wygląda jakby kroczyła po „czerwonym dywanie” na rozdanie prestiżowych Oscarów 😊.

Kotka na gorącym blaszanym dachu- bawialnia

Natomiast najmniej rzucającym się w oczy i nie epatującym przepychem pomieszczeniem, jest bawialnia, w której rozgościła się część rodziny.

Tu występują wyłącznie dwa kolory- brąz mebli w odcieniu mlecznej czekolady i, bardzo modny ostatnio, kolor szałwiowy na ścianach. Całość przełamano jasną barwą zasłon, pobielanych ram obrazów czy złoconych kinkietów. Jednak uwagę najbardziej przyciąga niezwykły, wieloramienny żyrandol (widoczny na zdjęciu powyżej).

Ciekawym motywem jaki pojawił się w tym domu jest malowanie drzwi na dwa różne kolory. Widzimy to m. in. w apartamencie Meggie i Bricka. Drzwi od strony sypialni pomalowano na biało, dopasowując ich barwę do wystroju wnętrza, zaś ich drugą stronę, wychodzącą na korytarz, na ciemny brąz, dopasowując je właśnie do owego korytarza.

Podobnie jest z drzwiami wejściowymi. Wewnątrz domu są brązowe, zaś od zewnątrz, pomalowano je na kontrastujący z elewacją kolor błękitny, jak wspomniane na początku okiennice.

Warto zwrócić na to uwagę, bowiem kolorowe drzwi wejściowe stają się ostatnio coraz modniejsze. O ile w naszym kraju jest to temat dopiero raczkujący, o tyle na świecie nie są już właściwie niczym niezwykłym. Często spotyka się np. czerwone drzwi inspirowane zasadami Feng Shui, zgodnie z którymi czerwień symbolizuje szczęście, ochronę i energię. Natomiast drzwi w kolorze nieba oznaczają, że Twój dom jest dla Ciebie bezpieczną przystanią pośrodku nieprzyjaznego świata.

Taka ciekawostka
Zgodnie z Feng Shui drzwi stanowią usta domu- pochłaniają świeżą energię, a wydalają zużytą. Ich wygląd jest również ważny dlatego, że są pierwszą rzeczą jaką widzą odwiedzający nas ludzie, a jak powszechnie wiadomo, najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Ponadto znaczenie ma też umiejscowienie drzwi wejściowych względem stron świata. I tak:
– drzwi znajdujące się na wschodzie powinny zawierać element drewna. Najlepsze kolory dla nich to zielony lub brązowy. Ale możemy też wykorzystać jeden z kolorów wody: niebieski, czarny czy fioletowy.
– drzwi umieszczone od strony południowo wschodniej kolorystycznie są zbliżone do tych od strony wschodniej, a więc barwy zielone i brązowe. Południowy- wschód wg Feng Shui wiąże się z bogactwem, na które dobrze wpływają barwy wody (niebieskie i czarne) i barwy ziemi (jasnożółty, piaskowy).
– drzwi od strony południowej- południe wg Feng Shui związane jest z ogniem, a więc z kolorem czerwonym, ale możemy też wykorzystać inne ogniste barwy takie jak: żółty, pomarańczowy czy różowy. Innym rozwiązaniem może być wybranie kolorów związanych z drewnem, czyli brązowego lub zielonego.
– drzwi od strony południowo-zachodniej wiążą się z energią miłości i małżeństwa. Kolory dla nich to barwy ziemi: jasnożółty, beżowy, gliniany lub piaskowy.
– drzwi zwrócone na zachód, a także północny zachód wiążą się z barwami metalu. Tutaj najlepiej więc sprawdzi się biały czy szary.
– północ łączy się z wodą, dlatego warto zdecydować się na niebieskie lub czarne drzwi.
– drzwi wejściowe od strony północno-wschodniej to miejsce dla barw ziemi, takich jak: jasnożółty, beżowy, gliniany lub piaskowy.
http://beautyporadnik.pl/najlepsze-kolory-drzwi-wejsciowych-wg-zasad-feng-shui/  

W stylu wnętrza

Farba Beckers Mineral; boazeria angielska- 392 zł/szt.; fotel uszak- 1059 zł; okrągły stół Provance; krzesło Miledi- 2044 zł; zasłona Poem- 289 zł; żyrandol Lilosa- 12788 zł; obraz żaglówki- 293 zł; obraz Białe Piwonie- 89 zł;

Na zakończenie

Wszystkie wybrane przeze mnie elementy wystroju mają za zadanie pokazać Wam w jaki sposób można urządzić wnętrze w stylu zbliżonym do tego jaki widzimy w filmie. Nie jest moim celem skopiowanie wnętrza w każdym calu i pokazanie mebli i dodatków w cenach od jakich można dostać zawrotów głowy. Sprzęty które pokazuję nie pochodzą z najwyższych półek (jak z pewnością jest w przypadku oryginalnego wnętrza), lecz są w zasięgu naszych rąk. Dzięki czemu łatwo i tanio możecie stworzyć salonik rodem z Waszego ulubionego filmu.

*wszystkie zdjęcia są kadrami z filmu „Kotka na gorącym blaszanym dachu” dostępnego na platformie cda.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: